W nasze życie wdarła się ni to zima, ni to jesień średniowiecznego życia. Ta pierwsza pokazała się u nas na chwilę i delikatnie rozgościła w górach. Druga zarzuciłs swój całun obojętności.
Browar ucichł. Z resztą i tak rozgłos w odejszłym już roku nie przynosił im chwały. Z nowym wystartowali elementarnie:
.
Jedne za nami, przed nami samorządowe. Pierwsi kandydaci już zadeklarowali swoją gotowość. Targowisko otworzone. Już nie możemy się doczekać kiełbasy wyborczej. Nam smakuje kiełba z gównem, jak ta: obietnica przyjrzenia się sprawie skrócenia oczekiwania na przejeździe kolejowym na ulicy Zamkowej w Cieszynie. Ciekawe do kogo należała? 😶
TAK.
I jak się tu nie napić?
Kany Noszak?
No właśnie, jakby go nie ma. A przecież Noszak, to był bohater na miarę naszych czasów. Takiego potrzebowaliśmy. Cieszyn potrzebował. Teraz przesiaduje w kątach lokalnych barów. Spotykamy go często w Groszku. Wygląda jakby mówił do siebie. Siedzi zawsze w tym samym miejscu spoglądając na...
Abyśmy 🍻