Nowe piwo, no name Pilsner.

No i się rozlało. Z lekkim poślizgiem, ale nie wadzi. I też ni ma co płakać.

Cieszyn Pilsner.


W pracy doktorskiej pt. "Pij, nie fanzol" dr Zenon, adiunkt na wydziale politologii filii Skoczowskiego Instytutu Nauk Alkoholowych i Lajfstajlu (SINAL) zachęca do wypowiadania się otwarcie o swoich preferencjach, tym samym łamiąc zasadę, że "o gustach się nie rozmawia".

Idąc za radą mądrzejszego, chcielibyśmy wypowiedzieć się w kwestii smaku.

Piwo jest, zaskakująco, bardzo smaczne. Wyraźna goryczka i wysoka pijalność.

Obniżenie procentów do 4,8% okazuje się tu być również zaletą.

Wisienką jest reminiscencja Brackiego.

Czy to celowy zabieg? Nie wiemy.

Co to ma wspólnego z niedawnym komunikatem Browaru? Nie wiemy.

Bajzel.

Ale piwo wchodzi! Fest.

Zaskakującym może być, że z butelki smakuje lepiej jak lane. To jednak zweryfikujemy w najbliższym czasie, przy wypiciu kwintala piwa, bo to jest co najmniej dziwne.

Ile za tą przyjemność się należy?

Cena jest podobna do ceny (jeszcze będącego dostępnym na rynku) Noszaka, czyli za butelkę zapłacimy cztery pińdziesiąt a za lane w barze (lub w kawiarni, jeśli mieszkasz w Cieszynie) dziesięć złotych.

Nieźle.

Mamy dobre piwo na lato.

.

Musimy niestety wspomnieć o tym w jakich okolicznościach nowe bezimienne piwo wchodzi na rynek.

Bo nas boli.

Niestety Browar z powódek czysto politycznych pozbył się Noszaka. 

Niech będzie.

Boli jednak, że celowo lub nie, tłumaczy się poprzez umniejszenie wartości piwa i marki Noszak, zbudowanej pod własnym sztandarem, a tylko pod innym dowództwem. 

Nie tylko "Noszakowi" się dostało ale i w naszym mniemaniu wartości historycznej, o której tak dużo Browar mówi, Księstwa Cieszyńskiego.

Pan Leda (były prezes) ma na sumieniu dużo. Ale nie można mu odmówić lokalnego patriotyzmu. Dzięki niemu Cieszyn stał się ogólnopolską, godną marką! A Noszak stał się jego ambasadorem. ABYŚMY!


Oficjalna odp z FB nt.

Innym dowodem na to, jak bardzo nowe szefostwo "nie rozumi" jest wpis szefa Browaru o Brackim.



Wytłumaczmy to sobie raz na zawsze. JEST TYLKO JEDNO BRACKIE.

Było waRZone w Cieszynie od roku 1983 (źródła GS) do końca 2020. Gówno, które jest nadal produkowane w Żywcu nie jest i nigdy nie będzie Brackim!

Zgwałcili Brackie, a teraz chcą się pozbyć dowodów.

Chce się RZ. Chędoż żywca.

Wracając...

Browarze! Za pokutę dostajesz prikaz odzyskania Brackiego!

Głos Stela obiecuje, że pomoże, jak tylko może! Daj Boże!

Pomóżmy, abyśmy!

... i pijmy cieszyńskie specjały! 🍺🍺🍺