KRÓTKO, czyli małe pytania o duże rzeczy.

Naprawdę mamy już dość pisania o naszym Browarze w tym tonie. Niestety coraz to nowsze komunikaty płynące z ul. Dojazdowej nie pozwalają nam przejść wobec nich obojętnie.

Ciężko się w tym wszystkim rozeznać już, dlatego zamiast oceniać, zadamy kilka pytań.

Dlaczego "inwestor" postanowił dopiero po usunięciu byłego prezesa zainwestować tak duże pieniądze (sześćdziesiąt pięć milionów złotych) w browar? Wcześniej nie mógł? Przecież zapisy w umowie (podobno) i tak by ewentualnie dały możliwość "odebrania należnego"?

Jak się ma owa suma (65) do rzekomego zadłużenia browaru przez byłego prezesa (16)?

Czy wydane pieniądze na promocję Cieszyna w poprzednich latach były inwestycją, czy niegospodarnością?

Czy gdyby twarzą browaru była gruszka, a nie jabłko z gatunku Leda, to czy znalazły by się pieniądze (65) w zeszłym roku / dwa lata temu?

Czy inwestycja w powiększenie zdolności produkcyjnych oraz w nową linię rozlewniczą do puszek nie oddala Browaru od jego regionalności i przybliża do korporacyjności?

Czy to źle?

Czyż nie uwarzyli dobrego piwa?

Czyż nie starają się o powrót Brackiego?

Czyż nazwisko "Czyż" nie jest jednym z najpopularniejszych na terenie Śląska Cieszyńskiego?


Jan Długosz

Jak długo?

Abyśmy 🍻