Mija dwa lata i wydaje się, że Browar Cieszyn znowu stoi na rozdrożu.
Jak zwykle sprawie towarzyszy
dużo emocji. W końcu to nasz Cieszyn.
Co się stało?
Dotychczasowy szef, p. Adam Leda
stracił przywództwo. Na prezesa nowy właściciel, p.Gruszka, mianował
poprzedniego prezesa, za czasów żywca, p. Michała Peschaka.
Coś się porobiło, bo zmiana nastąpiła niemalże z dnia na dzień. No a jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
No właśnie o jakie pieniądze? O te, które Browar zaczął zarabiać,
czy o te, których właśnie brakowało w kasie? Pewnie do końca się nie dowiemy i
możemy się tylko domyślać.
A domyślamy się, że chodzi o
politykę. Tak po prostu.
Pan Leda od początku przejęcia
zaczął silnie inwestować w rozpoznawalność Cieszyna. Imprezy, promocje,
sponsoring, Noszak Noszak, Noszak! Cieszyn kwitł. Produkcja nie nadążała w
pewnym momencie z zapotrzebowaniem na piwo. Prezes stawiał na tradycję i
historię, ale głównie pod postacią Noszaka (płynnie i dosłownie). Dużo tego
było- inwestycja, za inwestycją. W międzyczasie pandemia, wojna i inflacja, a
Browar swoje. Godne pochwały, ale ryzykowne.
No właśnie, czy nie za bardzo?
Może
warto było podnieść cenę Noszaka w dobie kryzysu? Po butelkę sięgają przede
wszystkim Lokalsi + , których i tak stać, a jednak jej cena praktycznie nie uległa zmianie.
Może nie warto było szukać rynku zbytu Noszaka poza Śląskiem Cieszyńskim i pozostawić go unikalnym tylko dla naszego regionu? Podniosłoby to jego rangę- podobnie jak (z czasem) stało się to z Brackim. Po co ten Lidl (i niedawno Biedronka)?
Jana Błachowicza
przemilczę, bo początkowo był to świetny pomysł. Początkowo. Może warto było zrewidować umowę po Abu Dabi?
Może zamiast inwestycji w Tychach i w Bielsku (sponsoring Podbeskidzia Bielsko-Biała) skupić na obiecanej restauracji na browarze albo dalszym sponsoringu Piasta Cieszyn?
Dorzucę jeszcze swoje trzy
grosze- LAGER w czterech odsłonach i rezygnacja ze Zdroju Zamkowego (temu tematowi
poświęcimy kiedyś osobny tekst). No lipa.
Niemniej jednak możemy być dumni.
Cieszyn żyje i z punktu widzenia smakosza ma się wyśmienicie!
Nie można odmówić współudziału w
sukcesie Browaru panu Michałowi Peschakowi. Stojąc na czele Browaru od 2017
stworzył Noszaka! Później, po przejęciu był zatrudniony na stanowisku
dyrektorskim (sprzedaż? marketing?). Z tego, jak pamiętam przywództwo p.
Michała to było ono zachowawcze, ale dobre. Idealnie łączył funkcję korporacji
z regionalizmem. Pomimo zachowawczej polityki finansowej p.Michał był otwarty
na nowatorskie i lokalne pomysły. Wynikiem tego była choćby akcja „Nowe piwo
dla Śląska Cieszyńskiego”, dzięki której powstał właśnie Noszak.
Zapewne takiej pragmatycznej osobie
nie podobał się pomysł prowadzenia Cieszyna pełną piersią przez p.Adama. No i
zrodziły się konflikty.
My dalibyśmy jeszcze szansę p.
Adamowi. Jednocześnie nie odbieramy danej p. Michałowi.
Liczy się dobro Cieszyna i
wierzymy, że będzie dobrze.
Abyśmy!
