W 1993 Jane Campion nakręciła film kostiumowy pt. Fortepian. Pamiętam, oglądałem zwiastun. Film wydawał mi się na tamtą chwilę co najmniej mało ciekawy. W tym samym czasie na srebrnym ekranie można było też oglądać Wojownicze Żółwie Ninja III. Zwiastun był zajebisty!
Cowabunga!
Mając dziesięć lat nie chadzałem do kina. Z resztą dostęp do zachodnich filmów u nas był nadal w fazie rozwoju. W końcu Pianina nigdy nie oglądnąłem, a Żółwie dopiero kilka lat później na VHS. W temacie kina jednak byłem zorientowany nie skądinąd jak tylko, nie z Internetu, a z kanału SKY Film, który nie był kodowany do ósmej rano na satelicie babci.
Ale co z tym fortepianem?
Kiedy w czwartek, czternastego kwietnia postawili go na rynku w Cieszynie obchodził mnie tyle, co ten z 1993 roku.
Ale przyznaję. To dobra akcja. Brawo Cieszyn.
I miałem okazje nawet posłuchać młodego człowieka grającego na nim tego samego dnia.
Święta Wielkanocne.
Fortepian pada ofiarą napaści trzech osobników. Wytrwał raptem kilka dni. Smutna sprawa.
Szkoda.
Lokalne władze nie chcą ujawnić szczegółów, ale podobno była to akcja zorganizowana.
Niedługo po tym chuligańskim wybryku Księciu Janowi kradną furę. Jedna z kamer przemysłowych, nieopodal miejsca kradzieży, uchwyciła grupę osób z żywcami w ręku. I tutaj służby milczą.
Dodatkowo od dłuższego czasu wywiad Głosu Stela raportuje o działaniach sabotażowych nieznanych służb mających na celu popsucie jakości Kanapek Cieszyńskich. Potwierdzają to sami mieszkańcy Cieszyna. Kanapki Cieszyńskie przestają smakować.
Browar może być następny.
Działania, które są zakrojone na tak dużą skalę muszą być dobrze zaplanowane i charakteryzują się dużymi środkami finansowymi. To przekreśla spontaniczną akcję chuligańską. Za tego typu akcjami może stać tylko Żywiecki Klan Stopy. I jeżeli to się potwierdzi, to nawet Kocia Szajka nie pomoże. Tutaj trzeba będzie wytoczyć działa na miarę Mistrza Świńobi. (żółwi ci u nas brak).
Czy znajdzie się bohater? A może każdy z nas powinien się nim stać?
Bądźmy. Abyśmy.