NO BRAwo!

Przedwczoraj do sieci trafił KOLEJNY wywiad z nowym właścicielem Browaru. 

Tym razem rozmowa była przeprowadzona przez znany dziennikarski portal Śląska Cieszyńskiego. Standard nagrania wywiadu - standardowo - pozostaje dużo do życzenia, ale na szczęście usłyszeliśmy od p. Adama Ledy dużo dobrych rzeczy.

Chcąc oszczędzić Wam tej wideobiedy postanowiliśmy go streścić w kilku zdaniach.

Będzie się działo! Dużo! 175 lat zobowiązuje!

Cieszy!

Nasz strach o pominięciu "rebrandingu" smaku Noszaka był bezpodstawny. Noszak ma zyskać należną mu MOC (ma mieć 5,5% alkoholu) i CHARAKTER (w postaci przyprawy- chmielu, zasadzonego niedawno w Iskrzyczynie!). Nad wszystkim czuwa pan Dominik Szczodry- główny piwowar Cieszyna.

Cieszy! Cieszy kurde balans! 🍻

Pan Adam odniósł się (ze zrozumieniem) do kwestii zagrabienia Brackiego przez żywieckiego najeźdźcę. Niestety podtrzymał zdanie, że temat należy zamknąć. 

Ciężko się nam to mówi, ale musimy stawić czoła prawdzie. Zamknijmy zatem ten temat.

Oczywiście zamknijmy go należycie.

BRACKIE, piwo, na którym wychowało się co najmniej jedno pokolenie, piwo, które stało się wartością regionu i (z całą odpowiedzialnością to powiemy) zbudowało fundament dzisiejszego Browaru Cieszyn odchodzi. 

Na marginesie:

Mamy jeszcze możliwość wypicia go w wielu miejscach na terenie naszej małej ojczyzny, więc śpieszmy się pić Brackie, bo tak szybko się kończy!

Kończy się.

Nasza żałoba jednak jeszcze trochę potrwa. 

Jak stwierdził pewien mędrzec (i nie mówimy o znanym i lubianym Profesorze Furtmohaja)- jest pięć jej etapów: zaprzeczenie, gniew, targowanie się, depresja i akceptacja.

Kiedy w 2018 dowiedzieliśmy się, że ówczesny właściciel Browaru postanowił wycofać butelki piwa Brackie z rynku, pomyśleliśmy "niiii, nie ma szans" (zaprzeczenie). Potem okazało się, że to prawda.

Na pohybel, kurwisyny! 😡

Stworzyliśmy petycję (targowanie się), ale nic to nie dało. Butelki zostały wycofane. Tak jak podejrzewaliśmy, był to tylko krok bliżej do pełnej likwidacji. 

Smutno i słabo 😞

W tym czasie urządziliśmy symboliczny pogrzeb Brackiego, na którym obecny był nawet sam Kosmolud! Krótka relacja poniżej.

 

Dwa lata później dokonało się. 

Żywiec poszedł nawet o krok dalej i chciał zamknąć Browar. Na szczęście znaleźli się odważni ludzie, co na to nie pozwolili.

Teraz nadszedł czas na akceptację.

Niech ową umili nam Brackie, a kiedy się skończy... wypijmy Noszaka!

Abyśmy!